Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
5 .




|Strona Główna||Dodaj do Ulubionych|
|Księga Gości||1||Dodaj do Księgi|


5 .

Stałam w drzwiach jak wryta. Zastygłam, jak posąg. Alice zmyła z twarzy wszelkie złe odczucia, podeszła do mnie z pełnym opanowaniem. 

- Jak się wytłumaczysz ? To już Twoje jakieś piąte spóźnienie z kolei.. - zaczęła spokojnie, w środku czułam, jak się gotuję, ale nic nie potrafiłam z siebie wydusić. - Wiesz, że w jednym semestrze na trzy można mieć właśnie góra pięć spóźnień ? Być może to Twoje ostatnie zajęcia. Tutaj są surowe zasady, musisz się ich trzymać.. - ciągnęła, a pod powiekami zaczęły mi się zbierać słone łzy pełne wyrzutów i pretensji do samej siebie..

- Alice, wiem.. Cholera ! Tylko nie teraz, wiesz, jak mi zależy ! Pomóż mi, nie dam rady sama ! Ten ostatni raz.. Proszę. -  po moich wypudrowanych policzkach zaczął płynąć potok gorzkiego żałowania.

-Dziewczyno ! Weź się w garść. Pójdziemy do dyrektora. Masz ulgową taryfę, bo jesteś utalentowana, starasz się.. Ale niczego nie obiecuję .. - jakby .. ta złość przy moim wejściu zupełnie nie zaistniała. Mam w niej ostatnią iskierkę nadziei. Zostawiłyśmy grupę, Alice krzyknęła, by się trochę porozciągali albo coś w tym stylu.. Nie wiem, teraz  przejmowałam się tylko sobą i tym, co się stanie. A więc Pan Najwyższy dowiedział się o moich spóźnieniach, więc mogę tylko na cud liczyć. Co za głupia zasada. Yh.. Stało się. Stałyśmy tuż przed drzwiami Bosa. Nogi z waty, ręce drżą, w gardle sucho. Moja towarzyszka, która podejrzewam, też przestraszona, zapukała lekko do drzwi, a naszych uszu dosięgło tylko oschłe " Proszę. " . Weszłyśmy, ja praktycznie schowana za plecami mojej obrończyni, w głowie snując najgorsze scenariusze. Dyrektor odchrząknął znacząco, a ja przyprowadziłam się do porządku i stanęłam naprzeciwko wielkiego biurka. 

- Rosalie Parker. Jak miło. - z dziwnym uśmieszkiem zagadał. Kawał .. skurwysyna ! Od początku Go nie lubiłam.

- No.. z tego co słyszałam, to chyba nie aż tak miło.. - zupełnie nie wiedziałam co powiedzieć.

- Bardzo nie ładnie się dziś , PO RAZ KOLEJNY spóźniłaś.. - zaznaczył.

- Ale wie Pan, że jeśli Ją wyrzuci to przekreśla wyróżnienie szkoły na castingach oraz godne reprezentowanie na konkursach ? Nie może Pan postępować zbyt pochopnie ! - wtrąciła poddenerwowana Alice. Dyrektor przymrużył oczy, popatrzał nieco z pogardą i oburzeniem. Nastała cisza. Przetarł oczy grubymi palcami, chwilę podumał. Wyglądał na niezdecydowanego. Znów rzucił na nas okiem.

- Niech to będzie ostatni raz, zrozumiano ? - Zrozumiano ! - odparłam z ulgą i w podskokach wyszłam z gabinetu wraz z Alice, gdzie na korytarzu wyściskałam ją z całej siły. Nie mam zielonego pojęcia ile ta sytuacja trwała.. Ale dzięki Bogu ! Uratowała mi tyłek.

- Masz szczęście, że poszło tak gładko. Chyba potrafię przekonywać ludzi.. - powiedziała nieskromnie.

- Tak, tak, tak ! Kocham Cię ! Dam z siebie wszystko, żeby wyjść na castingu jak najlepiej ! - cmoknęłam ją jeszcze w policzek i z uśmiechem pobiegłam na salę. Otworzyłam drzwi, a wszyscy nadal siedzieli niezapokojeni. Dla ich pewności dodałam :

- UDAŁO SIĘ ! - cała sala mieścła teraz okrzyki , głębokie oddechy. Ucieszyli  się na tę wiadomość, i w końcu ruszyli do pracy. Podeszłam do Gabrysia. Z uśmiechem patrzałam na Jego rozpromienioną twarz. Złapałam ją w obie dłonie. Ucałowałam soczyste usta. Posłałam kolejny uśmiech. Nie wiem co robię.. Ale.. Nie czyłam się z tym źle. - Słyszałeś, udało mi się. - zagadnęłam.

- Em.. Wiem, trudno było mi nie dosłyszeć. - skwitował lekko oszołomiony całą sytuacją chłopak. Dlaczego Go pocałowałam ? Przecież mógł to widzieć każdy.. Przemawiała we mnie dziwna radość.. Czemu Gabriel nie odrzucił mojego pocałunku ? A wręcz przeciwnie - ucieszył się.. Gubię uczucia, gubię się w sobie, ale na razie nie chce mi się o tym myśleć. Czas wziąć się do roboty. Za dwa tygodnie castingi.

 

 

_______________________

przepraszam za słabą jakość odcinka ; < . nie mam ostatnio weny , a zauważyłam , że przydałby się nowy . mimo wszystko mam nadzieję , że się spodoba ; ) . pozdrawiam czytelników ; ** !


Głosuj (0)

jedynawswoimrodzaju 18:36:17 27/02/2011 [Powrót] Komentuj

Przepraszam, że tak późno to komentuje, czytałam notkę wcześniej, ale przekroczyłam limit i nie zdążyłam jej skomentować. Teraz jedno słówko, żeby zdążyć:
CZAD!
Cathie1996 12:58:17 2/03/2011
zalogowany | http://wedrujac-jako-ostatnia.wjo.pl/ IP: zalogowany






|Linki|

|Ulubieni|


|Archiwum|
2011
maj .
marzec .
luty .
styczeń .
2010
grudzień .

|Odwiedzin|
10358